"Masz starą pocztę? Nigdy nie ściągaj starej taśmy lub nie próbuj rozłożyć listów, jeśli opierają się, zostaw to profesjonalnym konserwatorom".
Narodowe Muzeum Pocztowe napisało na Twitterze to, co przypominało mi, że prawdopodobnie jest wielu, którzy wciąż są trochę pogrążeni w ciemności, jak obchodzić się z pieczątkami i innymi przedmiotami filatelistycznymi. Zgadzam się, że idealnie powinieneś pozwolić zawodowcom poradzić sobie z problemami zdrowotnymi swoich filatelistycznych przedmiotów.
Ale mogą być drogie, likwidacja kosztuje więcej niż zapłaciłeś za przedmiot.
Tylko angażuj się w uczciwe poprawki swoich filatelistycznych przedmiotów
Jury wciąż nie wie, jak dużo fixingu jest oszukiwaniem, choć z mojego doświadczenia wynika, że jeśli okładka jest rzadka i podnieca krew filatelisty, to nie ma żadnych ograniczeń co do tego, aby go naprawić. Cóż, jeśli uda ci się wrócić do oryginalnego przedmiotu, znajdziesz niechlujną i poszarpaną okładkę, która tylko dzięki skrupulatnemu odrestaurowaniu papieru stała się wizytówką, jaką jest dzisiaj. Więc jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak niektóre z tych starożytnych okładek może wyglądać tak dobrze w auctio n lub na wystawie, pomyśl o nich jak o starzejących się sławach: mieli dużo pracy.
My, zwykli śmiertelnicy, musimy wprowadzić poprawki do naszych pieczęci, w tym do prania z łagodnym detergentem; korzystanie z prasy stempelkowej w celu usunięcia zmarszczek (o ile nie było gołym okiem, zawsze znajdzie się dowód powiększenia fałdki i badanie eksperta); dodawanie fragmentów z podobnej pieczęci do brakujących plam na twoim pieczęć, (prawie nigdy nie wygląda mniej niż oczywiste).
Rzeczy zaniepokojone tym hobby powodują, że stempel nie jest używany; regumming the stamp; reperfing pieczęcią o prostym brzegu.
Znaczki z epoki klasycznej zmienione
Prywatny kolekcjoner może zadać sobie trud, by naprawić swoje znaczki i okładki, nawet jeśli przedmiot nie jest - i nigdy nie będzie - wart więcej niż minimalna kwota.
Właśnie wtedy, gdy te poprawki pojawią się na znaczkach o większej wartości, alarmy powinny zgasnąć. Najczęściej reperowane i regummowane znaczki to klasyczne problemy USA. Wysokie wartości któregokolwiek z wczesnych zbiorów pamiątkowych, takich jak Kolumbowie, Pan Ams, Trans-Mississippis są szczególnie dojrzałe do takiego leczenia.
Regumming stał się bardziej widoczny, choć wciąż pod ziemią, ze względu na wielką premię stosowaną do klasycznych znaczków, które są zbędne. Ale narzucanie się było regułą, przyjętą praktyką, kiedy te znaczki wychodziły - nie było plastikowych wierzchowców ani bezgałęzionych albumów, które chroniłyby tył pieczęci. Obawy o stan zmieniły się z biegiem lat. Zabawne (i przerażające) jest myślenie, że w pewnym momencie sprzedawcy dosłownie przypinali znaczki do tablic w celu wystawienia i sprzedaży. Co jakiś czas stara kolekcja zawiera niektóre z tych uszkodzonych znaczków.
Jeśli wydaje się, że jest więcej klasycznych amerykańskich znaczków z perfekcyjnie odwróconymi plecami, to jest tak, ponieważ są. Podczas gdy dla nas zbieranie znaczków pocztowych jest przyjemną rozrywką, dla innych jest to możliwość zarabiania pieniędzy. Ponieważ ekspertyzy znaczków stają się mniej kosztowne i szybsze niż przed latami, opłaca się kolekcjonera znaczków, który dba o to, by jego znaczki były autentyczne i pozbawione czystego rachunku, zanim część jego filatelistycznego budżetu będzie chory -spędzony na wątpliwym pieczęci.
Traktuj swoje znaczki i okładki w prawo
Niektórzy dawni handlarze znaczków czasu wiązali dużą liczbę podobnych znaczków wraz ze sznurkiem, tworząc pakiet kilkuset. Oczywiście zawsze były to najczęstsze znaczki, ale każdy, kto użyłby tej metody dzisiaj, z pewnością zostałby przyjęty do zadania.
Jednym z zabójców warunkowych w świecie okładek jest odpowiednie miejsce na nietradycyjne okładki. W Europie kolekcjonerzy mają małe problemy z większymi okładkami, takimi jak rozmiar Monarcha, ponieważ zostały tam tradycyjnie zebrane. Ale w stanach wspólny rozmiar okładki to koperta # 6, a wiele z nich ma skrzynki do przechowywania właśnie takich. Kiedy większe przedmioty trafią do dealera lub kolekcjonera, wszystkie zakłady są wyłączone. Stąd ogromna liczba okładek ze zwiniętymi krawędziami i napotkanych narożników, które nie pasowały do prawidłowo dostępnych nośników pamięci.
Są też tacy, którzy patrzą na większą nieruchomość filatelistyczną okrycia i decydują, że cała ta biała przestrzeń po prostu płacze za zapisami. Ceny na odwrocie, wartości stempli nabazgranych obok na nich z przodu, kod dealera opowiadający o historii przejęcia okładki to tylko niektóre z rzeczy, które mogą zepsuć estetykę pokrowca. Czasami dobra miękka gumka (gumka do golenia Staedtler Mars Plastic wykonuje dobrą robotę) może uratować osłonę. W przeciwnym razie poczekaj, aż znajdziesz czystszy egzemplarz, jeśli możesz, a może zaoferuj krótkie lub dwa słowo temu, kto zajmuje się nadużyciami.