Twoja lista życzeń z XXI wieku

We wcześniejszych dniach - aż do późnych lat 80-tych - podstawowy sposób, w jaki kolekcjonerzy dali sprzedawcom znać, jakie znaczki chcieli dodać do swoich kolekcji, znalazł się na liście życzeń. Wysłałbyś go do wszystkich dealerów handlujących materiałem, który zebrałeś i miałeś nadzieję na najlepsze. Jeśli szukasz rzadkiego materiału, może zająć miesiące lub nawet lata dla przedmiotu, który chciałbyś kupić na rynku, jeśli w ogóle się pojawiło.

Gdybyś miał małą sieć przyjaciół-kolekcjonerów, dowiedziałbyś się od nich o rodzaju poszukiwanego materiału; rodzaj nieoficjalnych agentów pomagających ci znaleźć to, czego szukałeś. Dzisiaj taki prymitywny system "catch-as-catch-can" jest prawie śmieszny. W związku z tym, że wszyscy jesteśmy za pośrednictwem Internetu, e-mailem, chatami, Craigslist, itp. Są szanse, że jeśli przedmiot, którego szukasz, będzie dostępny, dostaniesz go.

Wyślij listę życzeń pocztą e-mail

Ale jak zdobyć listę chętnych do cyber? No cóż, na szczęście w Internecie jest wielu dealerów, a szybka masowa poczta e-mail zawiera prawdziwą armię filatelistycznych zwiadowców przeszukujących ich zasoby, szukając tego, czego szukasz.

Craigslist

Jeśli pójdziesz do Craigslist, pamiętaj, że jest szansa, że ​​nie będziesz pracował z profesjonalnym sprzedawcą stempli, co oznacza, że ​​możesz mieć problemy z opisem warunków, a nawet z właściwą identyfikacją.

Nie krytykuję drobnych sprzedawców, którzy publikują na Craigslist. Organizm zbierania znaczków jest utrzymywany przy życiu przez wiele działających razem części, a mały sprzedawca jest niezbędny dla zdrowia hobbystów. Ale spróbuj uzyskać rekomendacje od innych, którzy patronowali krupierowi przed wydaniem pierwszego grosza.

Google chce, abyś znalazł swoje znaczki

Jeśli masz stronę internetową lub blog, dlaczego nie umieścić tam listy? Upewnij się, że masz powiązania z dużą liczbą innych blogów zajmujących się stemplami, dzięki czemu możesz wykorzystać zalety Google'a. Możesz nawet przejść do następnego kroku i kupić reklamę Google. Nie zawsze muszą one polegać na sprzedaży. Wszakże we wcześniejszych dniach - a nawet teraz w filatelistycznych czasopismach drukowanych, które wciąż są w pobliżu - zobaczysz reklamy Wanted To Buy ; nieco dziwnie sformułowane reklamy, które oznaczają "chcę kupić przedmiot xyz". Jeśli poważnie myślisz o znalezieniu swoich produktów, mała reklama Google może załatwić sprawę w znacznie rozsądniejszej cenie, niż zapłacisz nawet za niewielką sklasyfikowaną gazetę filatelistyczną.

Tweety Filatelistyczne

Twitter może być również niezwykle skutecznym sposobem na uzyskanie tego. Jeśli masz tylko kilka przedmiotów, które chcesz, możesz z łatwością korzystać z Twittera i korzystać z tego wspaniałego efektu echa, który powstaje, gdy twoi wyznawcy przesyłają ponownie Twoją oryginalną wiadomość do swoich obserwatorów, którzy robią to samo. I zakładając, że jesteś śledzony przez podobnie myślących kolekcjonerów, byliby szczęśliwi mogąc dać ci retweet. Jeśli masz więcej niż kilka przedmiotów, możesz Tweetować swoją listę przez dłuższy czas.

Nie chciałbyś wypełniać stron swoich zwolenników jednym wielkim uderzeniem.

Magazyny z czasopismami online

Nie zapomnij sprawdzić internetowych magazynów z pieczątkami, które przynajmniej mogą mieć forum, do którego możesz dołączyć przy minimalnym wysiłku i bez żadnych wydatków. Poznaj zasady publikowania zaraz po dołączeniu, a jeśli masz pytanie dotyczące tego, co jest dozwolone, nie wahaj się skontaktować z administratorem.

Opublikuj swoją listę w społecznościach zbierających znaczki online

Jeśli jesteś członkiem grupy czatu lub społeczności zbierającej znaczki, z pewnością nie spotkasz się z argumentami innych kolekcjonerów, jeśli chcesz opublikować listę przedmiotów, które chcesz zgromadzić. Jeśli nie jesteś członkiem, proponuję dołączyć do jednej z bardziej aktywnych grup, w której kolekcjonerzy przychodzą i odchodzą z częstotliwością, dając Twojej liście życzeń więcej gałek ocznych. Bo co jest smutniejsze niż lista życzeń na prawie martwej stronie, której nikt nie odwiedza?

Pamiętaj jednak, że jeśli nie należysz do grupy i chcesz dołączyć do niej, najpierw zapoznaj się z zarządem i jego członkami, zanim opublikujesz tam swoją listę. Podobnie jak w prawdziwym życiu, znajomość i przestrzeganie zasad, w połączeniu z podstawową uprzejmością doprowadzą cię daleko do kolegów kolekcjonerów.