Kiedyś młody kolekcjoner znaczków stał się pośrednikiem przez jakiś czas. W końcu jednak jego młodzieńcze zauroczenie zbiorem znaczków ustąpiło miejsca innym zainteresowaniom i ostatecznie zaczął pisać o popularnych filmach. Być może słyszałeś o nim - Roger Ebert?
W swoim przeglądzie Hyde Park on Hudson , filmu o aferze, którą prezydent Franklin Roosevelt kontynuował ze swym dalekim kuzynem Daisy, Ebert pisze:
"Jako Daisy, Laura Linney gra 50-letnią samotną kobietę z wielkim współczuciem i sympatią dla swojego dalekiego kuzyna, Roosevelt używa jej jako powiernika, na pierwszym spotkaniu z dumą pokazuje jej kolekcję znaczków, może jako test, później zwierza się że kiedy jest oblężony przez nudziarze, zwykle można na nie polegać, aby odpłynąć, gdy wyjdą jego albumy z pieczęcią.
Philatelist In Chief
Oczywiście filatelistki wiedzą, że Roosevelt nie był tylko kolekcjonerem znaczków, jak to osobno umieszcza się w filmie. Jego działalność filatelistyczna była wielka. Przyczynił się do zaprojektowania amerykańskich znaczków, zamienił Lindbergha w ulotkę filatelistyczną, promując pocztę lotniczą dla USPOD - Lindy dostał nawet własną pieczęć, wbrew zakazom pocztowym w zakresie honorowania życia na znaczku - i zgromadził kolekcję okładek, amerykańskich i zagranicznych esejów, specjalnych odbitek od swojego postmastera Jamesa Farleya (ostatecznie skutkującego skandalem znanym jako Follies Farleya) i ogólnie wykorzystywał swoją pozycję, by korzystać z przedmiotów niedostępnych wspólnemu kolekcjonerowi.
Z drugiej strony, nie zrobił niczego, czego nie zrobiłby żaden inny kolekcjoner stempli na swoim stanowisku, gdy stanąłby przed ogromną liczbą dostępnych mu filatelistycznych przedmiotów.
Mówi się, że ostatnim oficjalnym aktem prezydenta Roosevelta było zgodzić się na prośbę generalnego postmodera Walkera, by kupił pierwszy arkusz nowego pieczęcia " W stronę ONZ", kiedy trafił do sprzedaży pierwszego dnia 25 kwietnia 1945 roku.
Ale nie było tak, jak Roosevelt zmarł 12 kwietnia. Był to także plan Roosevelta, by na pierwszej konferencji pokojowej ONZ, w której wydano znaczek, prezentowane były albumy z prezentami zawierające znaczki.
W dokumencie udostępnionym przez bibliotekę FDR z PMG Walker, poszukując w porządku wzoru pieczęci z datą 9 kwietnia 1945 r., Brzmi: "Ponieważ Biuro Grawerowania i Druku będzie musiało natychmiast rozpocząć pracę nad tym stemplem, będziemy wdzięczni za twoją radę dotyczącą projektu i nazwy, tak szybko, jak to możliwe. Jeśli będziesz chciał, aby ktoś telefonował do nas swoją decyzją, byłby to doceniane. "
Naród - i kolekcjonerów znaczków - opłakiwany
Dwa tygodnie później znaczek został wystawiony na sprzedaż w San Francisco, odbyła się Konferencja Pokojowa, a delegaci otrzymali pamiątkowe albumy Sekretarza Stanu, a wydarzenie filatelistyczne w połączeniu z konferencją pokojową było historią. To musiało być słodko-gorzkie posunięcie dla kolekcjonerów stempli, chociaż wiedział, że szef filatelistki zamknął swój ostatni album.
Podczas gdy pieczęć była drukowana i sprzedawana w być może rekordowym czasie, ci, którzy robili paczki dla FDC, nie byli w stanie zaktualizować tych smutnych wiadomości na czas.
Szafki na pieczęcie konferencji pokojowej nie wspominają o śmierci FDR, podczas gdy liczba, jak ta przedstawiająca Konferencję w Jałcie, w rzeczywistości go obrazuje.
Świat zwolnił wiele pamiątkowych znaczków FDR w ciągu kilku miesięcy po jego śmierci i przez wiele lat kontynuował uczczenie światowego lidera / filatelisty. USA zaoferowały pamiątkowy zestaw trzech, które miały swój pierwszy dzień w domu Roosevelta w Hyde Parku. Człowiek, który słynął z powieści "Zawdzięczam swoje życie moim hobby, zwłaszcza kolekcjonowaniu znaczków", w końcu sam stał się przedmiotem znaczków.
Natychmiast po jego śmierci pojawiły się na filatelistycznym rynku okładki zdarzeń, anulowane w dniu 12 kwietnia 1945 r. Dla tych, którzy chcą oznaczyć swoją historię z pamiątkami filatelistycznymi. O ile w wielu przypadkach takie okładki mogą być mniej niż wysmakowane, ponieważ może się wydawać, że wytwórca tylko zarabia na tragedii, można by sądzić, że FDR sam mógłby się pochwalić.
Kolekcjoner znaczków uhonorowany na filatelistycznej okładce? Nawet dla osoby o statusie Roosevelta, która byłaby słodką datą życia w zbieraniu znaczków.